Czerwony Kapturek Czerwony

                                                                  9.gif
























                                                                              Czerwony Kapturek dla dużych dzieci
                Czerwony Kapturek miał opinię zszarganą, chociaż do kościółka dreptał co rano. Grzeczna to była w sumie dziewczyna, lecz na odludziu, niestety jedyna. Obiektem marzeń męskich była wciąż, każdemu na jej widok, twardniał wąż, a, że dobrze wychowana przez mamę była, niejednemu kolesiowi czas umiliła. Zakochany bez pamięci był w niej gajowy, do największych poświęceń dla Kapturka gotowy. Ciężko seksualne ekscesy dziewczęcia znosił, chciał ją dla siebie, o to błagał i modły do nieba wznosił. Kiedyś babka Kapturka odrzuciła jego oświadczyny, to samo spotkało gościa ze strony matki dziewczyny. Co z tego, że był już stary, ale wciąż odważny, a po za tym, wiek w bajkach nie jest taki ważny. Unikał gajowego Kapturek Czerwony, nagminną impotencją jego zniechęcony. Miała dość wstrętnej zabawy z jego przyrodzeniem, kiedy on w tym czasie zajmował się jedzeniem. Przyrzekła sobie, że nigdy, przenigdy nie wyjdzie za dziada, chociaż wiedziała, że tak myśleć nawet nie wypada. I zdarzyło się to, o czym wszyscy doskonale wiecie, znają to chyba wszystkie dzieci na świecie ! Zły wilk, chciał zdobyć Czerwonego Kapturka, gdyż bardzo sławna była jej namiętna dziurka. Podstępem do domu babci się dostał, jej stare ciało jęzorem wielgaśnym wychłostał, potem pożarł, nie mając litości nad staruszką i w całości zajął jej puchowe łóżko. Wiedział, że marzenie powoli nadchodzi, więc czekał, ciało babci mu się odbijało, no i przez to wstrętnie bekał. Czerwony Kapturek po wejściu do domku babcinego, natychmiast wyczuła w powietrzu obcego, mimo wrodzonej ostrożności, niczego się nie bała, miejscowych opryszków wszystkich przecież znała. Jakże się pomyliła nieszczęsna dziewczyna, wilk wyskoczył z łóżka i nad nią pastwić się zaczyna. Z jego wielkiego, zwierzęcego przyrodzenia, ścieka śluz, a na niej nie robi to żadnego wrażenia. Tuli bestię do siebie, obdarza słodkimi słówkami, głaszcze, pozwala się kąsać, obietnicą rozkoszy mami. Spotulniało nagle groźne wilczysko, chciał doznać rozkoszy, wierzył we wszystko. Seksualna scena dalej by się rozwijała, gdyby nie to, iż cipka Kapturka była przymała ! Mimo obojga chuci ogromnie rozbuchanej, nie udało się bezboleśnie ugodzić cipki zaspanej. Kto wie, jak długo by to jeszcze trwało, gdyby gajowemu do babci zajrzeć się nie zechciało. Co zobaczył to wszyscy dobrze wiecie, czegoś takiego nie widział, jak długo żył na tym świecie ! Jego oczy zemstą przerażającą zapłonęły, sam nie wiedział, skąd takie pomysły u niego się wzięły. Ostrożnie na rozochoconą parkę zapolował, a złapanych na harcach, w metalowej klatce ulokował. Wkrótce odszedł z pracy na emeryturę, załadował klatkę z „ptaszkami” na krytą furę i oddalił się w świat daleki powoli, robił kasę, pokazując jak wilk Kapturka chromoli ! A czy ktoś szukał babci i Kapturka miłego ? Wystarczył trup innego wilka i słowo gajowego. W bajkach, jak w życiu, jest pełno niesprawiedliwości, ja mam gdzieś, czy kogoś to złości.
                                                                                6.gif


























        dac ? albo...             sha502cm6.gif
Dać albo nie dać
Dać albo nie dać ? Oto jest pytanie.
Dylemat wprost rozsadza banię.
Powodując stany zbliżone do zwątpienia,
poprzez przymuszanie do intensywnego myślenia.
Jeśli dać, będzie to objaw uległości
a nikt nie lubi okazywać swych słabości.
Nie wiadomo, jak wykorzysta to druga strona ?
Z pewnością z takiej wiedzy będzie zadowolona.
Jeśli zaś nie dać, skończyć się może chryją
a co za tym idzie, szkodą, nie wiadomo czyją.
I wieść się rozniesie po świecie, to pewne
i nad uczynkiem niedawania poleją się łzy rzewne.
Niewątpliwie dyplomacja zebrałaby tu plony
lecz cóż począć, skoro taki kurs nie został zaliczony ?
Jak nie dać plamy i wyjść z twarzą,
gdy obie strony, niekoniecznie, o satysfakcji marzą ?
Może więc dać, zarazem nie dając niczego ?
Lecz taka ściema wymaga mistrzostwa niebywałego
i nie każdemu owa sztuka jest wszczepiona w geny.
Dać albo nie dać, bywa zalążkiem, nie tylko, migreny.
199034pvi7k3vb2a.gif   



















                                                          





















 



















             Jaś i Małgosia
 Jaś i Małgosia, jak wszyscy wiecie,
to rodzeństwo, jakich wiele na świecie.
Każdy zna ich przygodę z Babą Jagą,
i jaką oboje wykazali się rozwagą.
Od tego czasu sporo wody w rzece upłynęło,
a nasze rodzeństwo w latach się posunęło.
Ich rodzice dochodowy biznes prowadzili,
na potrzeby pociech grosza nie szczędzili.
Wspaniałym prezentem, za ledwo zdaną maturę,
była kilkudniowa wycieczka na Łysą Górę.
Tak, wiem, może to brzmieć przewrotnie,
lubili zwiedzać kraj, tak było istotnie.
Skłamałbym twierdząc, że się nie kochali,
Małgosia z Jasiem wciąż ze sobą przebywali.
On miał swoją dziewczynę, ona zaś chłopaka,
on dziewictwo stracił, ona bidula niewinna taka,
czekała na tego jedynego i właściwą chwilę,
aby z gąsiennicy stać się motylem.
Przenieśmy się zatem do pensjonatu, tuż pod górą,
małego, drewnianego domku, zwanego „Czarcią córą”.
Elokwentna i piękna kobieta, była tu właścicielką,
czystością wszystko lśniło,a nikt nie widział jej ze ścierką.
Chłopców natychmiast sobą oczarowała,
nad dziewczętami popracować musiała.
Od czasu, kiedy się tam zjawili,
nosa poza domek nie wyściubili,
zawsze, gdy mieli ruszać na wycieczkę, padało,
jak pomimo to chcieli iść, grzmiało.
Pod opiekuńcze skrzydła gospodyni przychodzili,
nie wiedzieć czemu, z nią nigdy się nie nudzili.
Pewnego dnia, dobrze się bawili, noc już późna była,
Jaś z Małgosią zostali, pozostałych senność zmorzyła.
Urocza właścicielka parła do tematu jednego,
mianowicie do miłości, jak, z kim, po co, dlaczego ?
Otworzyła serca i oczy, Małgosi i Jasiowi,
zrozumieli, że kochają się nad życie, do poświęceń gotowi.
Raz radość, raz smutek, gościł na ich twarzach,
taki związek to grzech, Boga nie chcieli obrażać.
W tym temacie gospodyni wyłyszczyła im sprawę,
nie wierzyli jej, mają skryć obawę ?!
Rodzice ich tutaj wysłali w pewnym celu,
aby o przeszłości swej dowiedzieli się rzeczy wielu,
teraz, gdy już zdali egzamin dojrzałości,
niech wiedzą, że nie z tej samej są krwi i kości.
Zobaczyli na własne oczy wiarygodne dokumenty,
żeby nie myśleli, że to jakieś przekręty.
Czarno na białym tam stało,
że każde z nich, innych rodziców miało !
Adoptowani zostali w niemowlęcym wieku,
od tych informacji, dostali nie tylko wypieków,
targani wichrem różnych uczuć i sprzeczności,
wiedzieli, teraz nic nie przeszkodzi im już w miłości.
Przekonani byli, że są stworzeni dla siebie
i łaskawym okiem, patrzą na nich w niebie.
Cali we łzach, trochę ze szczęścia, trochę z rozpaczy,
uciechom cielesnym się oddali, cokolwiek to znaczy.
Ich partnerzy nie mogli uwierzyć w to co się dzieje,
a z właścicielki radość wprost promienieje.
Sycili się seksem różnorodnym, Małgosia z Jasiem,
godziny, potem dni, nadszedł czas powrotu tymczasem.
Rodzice, ksiądz i różni ludzie, już na nich czekali,
zdziwieni byli wielce, takiego powitania nie oczekiwali.
Ach tak, zapomnieli o swych przyjaciołach,
dlatego pospólstwo okrzykiem-zboczeńcy- ich woła.
Ale dlaczego rodzice cali we łzach stoją,
co się dzieje, czy czegoś się boją ?
Gdy zmieszani z błotem dotarli do domu swego,
od rodziców dowiedzieli się co i dlaczego ?
Fakty i dokumenty przez rodziców przedstawione,
paliły ich wszędzie, jak węgle rozżarzone.
Byli rodzeństwem ! Z krwi i kości !
Zaznali więc kazirodczej miłości !
O nieszczęśni, piętnem grzechu naznaczeni,
Co oni zrobili, dla społeczeństwa są straceni !
Dla Małgosi za dużo było tych przeżyć,
w nic już nikomu nie chciała wierzyć,
skończyła bidula w wariatkowie,
tam teraz dbają o jej psychiczne zdrowie.
Jaś, eteru wzorem,
ulotnił się, szukając spotkania z potworem.
Baba Jaga, gdyż ona sprawcą nieszczęścia była,
jak kamfora, też się ulotniła.
Zemściła się strasznie za domek z piernika,
w ostępach leśnych, przy chatce siedzi i fajkę pyka.

















                                                                                                                          

                               nr. Gadu-Gadu     6713672












 

          












                 
 click to comment

                                                                                                 





           [RS] Paczka Animowanych Avatarów
 

































czw

maj

22





























































pwścpsn
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
       



function GDT_25(){this.imgprefix="/ig/modules/datetime_content/";this.prefs=new _IG_Prefs(25);var h=this.prefs.getString("color")||"blue";if(!h.match(/^#[0-9a-f]{6}$/i)){var p={green:"#46BC46",orange:"#E69B1E",pink:"#D7398E",purple:"#7332D2",red:"#CD2525",yellow:"#CEC041"};h=p[h]||"#36B1BA"}this.clockColor=h;this.firstDay=this.prefs.getInt("firstDay");if(this.firstDay6)this.firstDay=0;this.dispDay=-1;this.monthsArray=["sty","lut","mar",
"kwi","maj","cze","lip","sie","wrz","paź","lis","gru"];this.daysArray=["nd","pon","wt","śr","czw","pt","sob"];var k=navigator.userAgent.toLowerCase();this.is_ie56=(k.indexOf("msie 5")!=-1||k.indexOf("msie 6")!=-1)&&document.all&&k.indexOf("opera")==-1;this.setColors=function(a,b){_gel("gdt_main_25").style.background=a;_gel("gdt_main_25").style.color=
b};this.writeEl=function(a,b){_gel(a+"25").innerHTML=b};this.updateXY=function(a,b,d){_gel(a).style.left=""+-b+"px";_gel(a).style.top=""+-d+"px"};this.toggleCalDisp=function(){if(_gel("gdt_main_25").clientWidth>315)_gel("gdt_td_cal_25").style.display="block";else _gel("gdt_td_cal_25").style.display="none"};this.setBkgPng=function(a,b,d){if(this.is_ie56){_gel(a).style.filter="progid:DXImageTransform.Microsoft.AlphaImageLoader(enabled=true, src='"+b+"', sizingMethod='scale')";
_gel(a).style.backgroundImage="none"}else{_gel(a).style.backgroundImage="url('"+b+"')";_gel(a).style.backgroundRepeat=d}};this.upClock=function(){var a=new Date,b=a.getHours(),d=a.getMinutes(),f=a.getDay(),i=a.getMonth(),g=a.getDate(),c=(b*3+Math.round(d/20))%36;this.updateXY("gdt_hands_h_25",90*(c%12),180+90*Math.floor(c/12));this.updateXY("gdt_hands_m_25",90*(d%12),450+90*Math.floor(d/12));if(g!=this.dispDay){this.writeEl("gdt_day_",this.daysArray[f]);this.writeEl("gdt_month_",
this.monthsArray[i]);this.writeEl("gdt_date_",g);this.drawCal(f,i,g,a.getFullYear());this.dispDay=g}};this.drawCal=function(a,b,d,f){var i=["n","p","w","ś","c","p","s"],g=[31,28,31,30,31,30,31,31,30,31,30,31],c=[];c.push("");var m=g[b];if(b==1&&f%4==0)if(f%100!=0||f%400==0)m=29;for(var e=0;e


Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
1828